RSS
środa, 20 października 2010
Tytułem wstępu

Koty mam. Dwa.

Znaczy wróć - to dwa koty mają mnie.

Z kotami, jak wiedzą wszyscy właściciele, wiecznie coś się dzieje, a jak nic się nie dzieje, to oznacza ciszę przed burzą. I patrząc na przeróżne kocie blogi znajomych postanowiłam i ja opisać, co u moich Dzieje Się.

W końcu skoro jestem już ich służącą, kucharzem, pokojówką, maszynką do głaskania, operatorem zabawek, to mogę być i kronikarzem, nie?

 

Miłego czytania.

11:08, alquana27
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3